sobota, 8 czerwca 2013

Rozdział 1 "Dlaczego?"

Nastoletnia Margaret niechętnie wyszła z ciepłego łóżka. Była wówczas sobota, kilkanaście minut po ósmej rano. Osiemnastolatka wręcz  nienawidziła  wstawać o tak wczesnej porze w weekend. Jednak musiała, ponieważ o dziesiątej miał przyjść do niej dobry znajomy jej cioci, aby powiedzieć jej o kolejnym zleceniu. Pewnie ciekawi was jakie zlecenia przyjmowała dziewczyna. Spokojnie nic niestosownego. Panna Evans kochała muzykę nie tylko jej słuchać, ale także ją komponować co szło w parze z pisaniem tekstów. Kiedyś powiedziała to swojej cioci i pokazała jej kilka swoich piosenek. Melinda zauroczona twórczością siostrzenicy, postanowiła rozwinąć jej karierę. Zaraz na drugi dzień popytała w swojej firmie pewnych osób i tak oto poznała Greg'a Horana. A on zobaczywszy jedną z piosenek Margaret, zachwycony jej talentem załatwiał jej właśnie takie fuchy. Dokładniej mówiąc managerowie znanych w show biznesie osób zgłaszali się do Greg'a z prośbą nowej piosenki i opisem o czym ma być według gwiazdy, a on udawała się do Margaret, aby ją napisała. I właśnie dzisiaj dziewczyna dostanie nowego klienta. Jednak dziś znajomy ciotki miał inną propozycję. Minutę po dziesiątej zjawiał się gość. Melinda od godziny szóstej była w swojej firmie, więc nastolatka musiała sama przyjąć Horana. Kulturalna Margaret zaparzyła kawę dla przybysza, a sama nalała sobie soku. Kiedy po pytaniach co u ciebie słychać? Jak tam żyjesz? I krótkich odpowiedziach, przeszli do setna tej wizyty. Greg zaraz powiedział, że ma trochę nietypową propozycję. Evans postanowiła go wysłuchać. Z tego co się dowiedziała miała pisać piosenkę z jakimś zespołem, w którym jest brat Horana, gdyż oni chcieliby też przyłożyć się do pisania utworu. Szczegóły ze znajomym Melindy mieliby omówić za tydzień. Odprowadziwszy gościa do drzwi i pożegnawszy się z nim uściskiem ręki, wróciła do pokoju w poszukiwaniu telefonu. Kiedy odnalazła zagubioną rzecz, która nieustannie dzwoniła, skróciła swoje męki naciśnięciem zielonej słuchawki. Osobom, która dobijała się do osiemnastolatki drogą telefoniczną okazał się jej najlepszy przyjaciel. Chris poinformował ją, że wpadnie wieczorem i bez czekania na jakiekolwiek potwierdzenie ze strony dziewczyny, rozłączył się. Blue była zdziwiona zachowaniem przyjaciela, ale nie zastanawiała się nad tym zbytnio. Black zawsze był dziwny, pomyślała i przypomniała sobie ich pierwsze spotkanie.
Dziesięcioletnia dziewczynka szła właśnie do nowej szkoły. Ciocia zdecydowała, że jej siostrzenica zmieni szkołę, aby mogła szybciej zapomnieć o przykrej sytuacji. Był to jej pierwszy dzień w nowym otoczeniu z nieznanymi ludźmi. Margaret bardzo się stresowała, gdyż nikogo tam nie znała i obawiała się, że jak inne dzieci dowiedzą się, że nie ma rodziców to zaczną wytykać ją palami. Kiedy dotarła do ogromnego budynku zwanego szkołą, pchnęła duże drzwi i weszła do nowego świata. Nie musiała udawać sie do sekretariatu, gdyż kilka dni temu załatwiła wszystko z ciocią. Mając w ręce numer szafki i szyfr do ukazania jej wnętrza, niepewnie ruszyła do meblu aby schować niepotrzebne rzeczy. Gdy była już prawie przy metalowym schowku na książki wpadła na chłopaka. Słodko się zarumieniła i spojrzała zażenowana w oczy chłopaka, który na jej oko był jej rówieśnikiem. Chłopiec uśmiechnął się lekko i pomógł wstać małej Evans. Margaret by nie być bardziej zawstydzona postanowiła schować swoją nieśmiałość do kieszeni i przedstawiła się.
- Umm ... Hej. Przepraszam cię bardzo za moje niezdarswo ale jestem tu pierwszy dzień więc się trochę denerwuję. Och kogo ja oszukuje jestem bardzo zdenerwowana i dlatego wyłącznie z mojej winy odbyło się zderzenie czołowe- wypowiedziała na jednym tchu.
Chłopak tylko się zaśmiał, co wywołało na twarzy dziewczyny zdziwienie.Po chwili powiedziła.
- Czy okażesz mi swoje miłosierdzie i powiesz mi dlaczego się śmiejesz?
Nieznajomy głośniej się zaśmiał, jednak po chwili opanował się i rzekł.
- Przepraszam, ale jesteś bardzo śmieszna...- przerwał mu wściekły wzrok dziesięciolatki.- Oczywiście w dobrym sensie- w geście obronnym uniósł obie ręce ku górze i znów się zaśmiał - Chris Black jestem- przedstawiał się i wyciągnął przed siebie rękę. Dziewczyna najpierw spojrzała na rękę osoby, później na jej właściciela i nie pewnie ją uścisnęła.
- Yyy Margaret jestem Margaret Evans- powiedziała zdradzając swoją tożsamość. Od tej sytuacji ona i on zostali najlepszymi przyjaciółmi. Kiedy Chris dowiedział się o przykrym zdarzeniu w życiu dziesięciolatki, przytulił ją tylko i powiedział, że nigdy jej nie opuści.
Kiedy osiemnastolatka przypomniała sobie tą śmieszną sytuację, uśmiechnęła się szeroko. Nadeszła osiemnasta minut sześć.Dziewczyna siedziała właśnie przed komputerem i przeglądała  Twittera, kiedy usłyszała dzwonek do drzwi. Nie fatygowała się by otworzyć, ponieważ niedawno wróciła jej prawna opiekunka. Wiedziała, że to jej przyjaciel więc tylko czekała aż przekroczy próg jej pokoju. Kiedy nadszedł ten moment Margaret przeraziła się widząc wyraz twarzy Chrisa. Jednak to co usłyszała złamało jej serce i polały się łzy. Zadała sobie tylko jedno pytanie. Dlaczego?      









I oto wyprodukowałam pierwszy rozdział lecz wyszedł chyba trochę za długi. Przepraszam za wszelkie błędy. JEŚLI PRZECZYTAŁEŚ SKOMENTUJ TO WAŻNE.
Pozdrawiam Kinia i życzę miłego wieczoru ;D

12 komentarzy:

  1. Miło się czyta, ładne wprowadzenie postaci. Krótkie przybliżenie postaci - okej.
    Czekam na ciąg dalszy ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się że wpadłam na tego bloga. Zdziwiłam się, ale to jest akurat plus. Zwykle bardzo łatwo odróżnić kiepskiego bloga od tego lepszego. W tym przypadku myślałam że blog będzie w tej grupie "gorszych", ale jest całkiem, całkiem.
    Fabuła jest nawet ciekawa choć jest to standardowa fabuła dla "tragicznego" życia bohaterki bloga. Mało oryginalnie, ale zawsze lepsze niż wspaniałe życie i szczęśliwa miłość od pierwszego wejrzenia.
    Piszesz bardzo ładnie i sceny rozwijasz. Nie znoszę, gdy ktoś opisze wielką scenę hmm 2 zdaniami? Przecież to wtedy nie ma sensu. Ale u Ciebie jest inaczej i to mi się podoba (:
    Hmmm chcesz małej rady? Zmień imię bohaterki (: Szczerze to nazwisko najlepiej też. Imię to podstawa. A Kate występuje na co drugim blogu. Mam gdzieś listę świetnych angielskich imion jak chcesz to mogę Ci kilka w jakiś sposób "przekazać". Póki to początek bloga łatwo będzie to jeszcze zmienić szczególnie, że NA RAZIE nie masz za dużo czytelników.
    Może zamówisz szablon? Taki blog o wiele bardziej zaciekawia na wstępie.
    Powinnaś jeszcze przed dodaniem sprawdzać błędy bo masz ich trochę. Chociaż masz niewielką ilość, więc nie jest źle.
    Mam nadzieję, że te uwagi cię nie urażą, a może pomogą? Naprawdę myślę, że zmiana imienia się przyda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. PS. Tylko proszę nie rób wielkiej miłości już po pierwszym czy tam drugim spotkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogła byś mi przesłać na GG jakbyś oczywiście chciała. Bardzo dziękuję za szczerą opinie i także myślałam nad zwianą imienia głównej bohaterki, a ty mnie w tym utwierdziłaś ;D
      Trochę przykro mi,że myślisz, że historia jest mało oryginalna bo to początek i powiem w sekrecie, że nie będzie wielkiej miłości, ponieważ sama bym zasnęła przy pisaniu rozdziału i bym zaczęła wymiotować tęczą. Planuję tu morderstwo, ogromną nienawiść i serię kłamstw, więc sądzę, że aż tak to nudne nie będzie. Co do błędów to przepraszam ale dodawałam ten post na szybko, ponieważ zaraz miałam grilla, więc przepraszam. Jeszcze raz dziękuje za szczerą opinię.

      Usuń
    2. P.S. Szablon bloga mam już zamówiony, więc pozostaje tylko czekać ;D

      Usuń
  4. Spadłam z krzesła. Jest po prostu.... świetny *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział.Czekam na kolejny :) Jestem ciekawa o co chodzi :) Dodaje oczywiście do obserwowanych :) Zapraszam również do siebie :)
    http://sekrety-naszej-przyjazni.blogspot.com/
    http://maszjednozyciewykorzystajje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję zaraz wpadnę na twoje blogi ;D

      Usuń
  6. Ale urwałaś ciekawe co się stało. Dodałam się do obserwowanych i mam nadzieję że ty też to zrobisz u mnie i skomentujesz http://from-friends-to-love-1d.blogspot.com/
    Rozdział jest świetny.

    OdpowiedzUsuń